Trójmiejski spacer

W końcu czuć wiosnę w powietrzu, słychać ptaki, na drzewach pojawiają się pierwsze pąki, miejscami widać też przebiśniegi i pierwsze krokusy. Coraz częściej się zdarza, że temperatura oscyluje w okolicach 10ºC. W międzyczasie K. przekroczył 3 miesiące (teraz to już nawet 3,5), więc wraz z mężem powoli decydujemy się na dłuższe spacery. Ze względu na polepszające się warunki atmosferyczne powoli wybieramy trasy bardziej zalesione, niż te miejskie (a nawet jeśli miejskie, to staramy się wybierać miejsca o niskim natężeniu ruchu samochodowego).

Tutaj zrodził się pomysł na cykl wpisów – opisujących propozycje tras spacerowych – na razie takich, na które można się wybrać z dzieckiem w wózku, w przyszłości pewnie pojawią się również takie przyjazne dla małych stópek. Oczywiście na spacer można również wybrać się bez malutkich dzieci :) Wszystkie Trójmiejskie spacery znajdziecie tutaj.

Jeśli chodzi o wózek – wybierając idealny dla nas skupiliśmy się na kilku rzeczach:

  1. dobra amortyzacja,
  2. duże pompowane koła, przednie skrętne, ale z możliwością blokady – co ułatwia jazdę w terenie/po śniegu.
  3. duże siedzisko w spacerówce rozkładane całkowicie do pozycji poziomej.

Nie polecam wybierania się do lasu, nawet jeśli droga jest w miarę szeroka i równa (no chyba, że jest asfaltowa) wózkiem typowo miejskim – z małymi, plastikowymi/gumowymi kółeczkami ze znikomą (albo zupełnym jej brakiem) amortyzacją. Dziecku musi być wygodnie, wstrząsy muszą być maksymalnie zminimalizowane. Pamiętajmy również by nie zabierać noworodków na takie spacery, które nie mają jeszcze wyćwiczonych mięśni szyi i tym bardziej głowa będzie im latała przy najmniejszej nierówności. Myślę, że warto na taki spacer zabrać poduszkę antywstrząsową na wszelki wypadek.

Zawsze zabieramy również osłonę przeciwdeszczową, dodatkowy koc, „zestaw” do zmiany pieluchy, komplet ubrań na zmianę,

Trasy, ze względów logistycznych, w większości będą pętlą, chociaż pewnie się również trafi „droga powrotna” środkami transportu publicznego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *