Barcelona subiektywnie – co jeszcze?

Poniżej opiszę elementy, które nie zmieściły się w tematach opisanych wcześniej (historia miasta, Antonio Gaudí i wzgórze Montjuïc), a które warto odwiedzić zwiedzając miasto.

Szpital Świętego Krzyża i Świętego Pawła – Hospital de la Santa Creu i Sant Pau jest znacznie oddalony od centrum, nie mniej jednak bezpośrednia linia metra z centrum znacznie skraca podróż, a wybrać się tam jest na pewno warto.
Historyczna zabudowa szpitala pochodzi z pierwszych trzech dekad XX w., mimo iż historia palcówki sięga XV w. Kompleks składa się głównego budynku administracyjnego oraz 27 pawilonów, Wolnostojące pawilony przeznaczone dla chorych, dobrze doświetlone, wg ówczesnych teorii sprzyjały rekonwalescencji pacjentów. Jednocześnie aby ułatwić funkcjonowanie placówki (transport chorych, komunikacja pracowników) wszystkie budynki połączono siecią podziemnych tuneli.
Kupując bilet (8€; z przewodnikiem 14€) otrzymujemy mini przewodnik z opisem poszczególnych obiektów i mapką. Zwiedzanie obejmuje część głównego budynku oraz kilka pawilonów, w tym w różnym stanie zaawansowania prac konserwatorskich i restauratorskich. Dodatkowo w jednym z pawilonów umieszczona jest wystawa dokumentująca przeprowadzone już prace. Kompleks jest cały czas objęty pracami, a w niektórych z już wyremontowanych pawilonów siedziby mają różne organizacje związane m.in. z nauką i sztuką.

IMG_7910
Na pierwszym planie widoczne wyjścia z tunelu podziemnego,

IMG_7985Widok z głównego budynku w głąb kompleksu

IMG_7956Detale rzeźbiarskie pawilonów dla chorych

IMG_7951Wnętrze sali chorych. Do każdego pawilonu przylegał również gabinet lekarski, pokój pielęgniarski oraz sanitariaty.


Stara Barcelona jest pełna średniowiecznych kościołów. Spacerując wąskimi uliczkami Dzielnicy Gotyckiej miło schować się czasem w chłodniejszym kościele, Zanim się zacznie dostrzegać wnętrze, trzeba chwilę poczekać aż oczy przyzwyczają się do panującego tu półmroku.
Do części kościołów wstęp jest płatny, ale za to można wejść na dach lub wieżę. Warto wcześniej zapoznać się z informacjami dla zwiedzających (czasem opłaty są zróznicowane o różnych porach dniach, w czasie nabożeństw nie można zwiedzać itp).
Zwiedzań można m.in.: Catedral de Barcelona (wstęp bezpłatny, chór: 2,80€, dach 3,00€), Basílica dels Sants Màrtirs Just i Pastor (wstęp bezpłatny), Basílica de Santa Maria del Mar (wstęp bezpłatny), Basílica de Santa Maria del Pi (wstęp: 4€), Església Sant Felip Neri.

IMG_7542Wnętrze Basílica de Santa Maria del Mar.


L’Aquarium de Barcelona mieści 35 akwariów o łącznej pojemności 5 milionów litrów, które są domem dla ponad 450 gatunków. Oprócz „tradycyjnych” akwariów, jest jedno, duże, o pojemności 3,7 milona litrów m.in. z rekinami, pod którym prowadzi 80-metrowej długości szklany tunel. Uwielbiam obserwować ryby, aczkolwiek cena 20€ trochę odstrasza (przy zakupie przez internet 17€). Nie mniej można spędzić tam nawet 2-3h podziwiając ryby, więc jest to dobra alternatywa, jeżeli przydarzy nam się deszczowy dzień.

IMG_7599


Zlokalizowane w zbudowanej w XIII i XIV w. Stoczni Królewskiej  Museu Marítim de Barcelona jest zbiorem kilkudziesięciu jednostek pływających. Największą z nich jest replika 60-metrowej długości królewskiej galery. Oprócz samych statków są też ekspozycje poświęcone handlowi morskiemu, nawigacji, itp. My trafiliśmy również na wystawę czasową – o wikingach. W niedziele po godzinie 15 wstęp na wystawę stałą jest bezpłatny.

IMG_8175Wiemy co nieco o żeglarstwie, więc ciekawe dla nas było podziwianie np. różnego typu regulacji na starych łódkach.


Barcelona z jednej strony otoczona jest morzem, z drugiej natomiast pasmem gór. Zresztą do samego Parku Güel trzeba było wspinać się pod górę. Jednym z nich jest wzgórze Tibidabo. Aby się tam dostać, najlepiej podjechać metrem do stacji Av. Tibidabo, następnie przesiąść się do Niebieskiego Tramwaju (jeździ codziennie w sezonie, poza tylko w weekendy), który dowiezie nas do stacji kolejki, która zawiezie nas na samo wzgórze.
Na samym szczycie znajduje się Temple Expiatori del Sagrat Cor (wejście do kościoła, zarówno dolnego i górnego jest bezpłatny, płatny jest tylko wjazd na wieżę, ale z tarasów w koło kościoła również rozpościerają się piękne widoki). Budowa kościoła została zainicjowana w 1902 roku, obok małej kapliczki z 1886 roku, która teraz przylega do ściany górnego kościoła.
Tuż u stóp świątyni znajduje się  park rozrywki Parc d’Atraccions del Tibidabo, otwarty w 1901 roku. Część z urządzeń pamięta pierwsze dekady XX wieku. Poza sezonem Park jest otwarty tylko w weekendy, więc może następnym razem pojeździmy na karuzelach ;)
Trochę poniżej szczytu znajduje się Observatori Fabra wybudowane w 1904 roku. Zwiedzać można obserwatorium oraz ogrody. W ofercie jest również nocne zwiedzanie połączone z obserwacją nieba.

IMG_8327


W samej Barcelonie plaże do najpiękniejszych nie należą. Z opowieści wiem, że jeśli ktoś nastawia się na plażing&smażing lepiej pojechać poza Barcelonę. My na plaży spędzaliśmy nie więcej niż 2-3 godziny, często łącząc plażing z zwiedzanie terenów Barcelonetty i okolic. Na plażowanie wybieraliśmy plażę, drugą za Port Olimpic. Mało ludzi, mniej śmieci. Woda, mimo iż był koniec września – cieplejsza niż latem w Zatoce Gdańskiej ;) Ale i bardziej słona. To co mi się nie podobało, to  zaraz po wejściu do wody, robiło się głęboko (no dobra, ok. 1,4 m, i potem było długo na tym samym poziomie, ale przy większych falach mnie przykrywało).

IMG_20141001_131459


Przestrzeń publiczna w Barcelonie – aleje, place – zostały zaprojektowane ze szczególną starannością.  Głównie ze względu na klimat, wzdłuż ulic ciągną się szpalery drzew, które chronią pieszych, ale i częściowo budynki przed promieniami słonecznymi. Szerokie ulice (a w tym chodniki, deptaki) pozwalają na aranżację tych przestrzeni za pomocą zieleni, małej architektury (ławki na których można odpocząć w cieniu drzew), ale również jest wiele rzeźb, które przyciągają również turystów.

DSC_8421 Gato del Raval na Rabla del Raval

IMG_7556La Gamba de Marisical – czyli gigantyczna krewetka przy Passeig de Colom


Na terenie miast możemy znaleźć również wiele skwerów i parków. Przy wejściach do większości ustawione są zunifikowane tablice z nazwą parku oraz mapą z zaznaczonymi interesującymi elementami oraz wszystkimi wyjściami. Spacerując po mieście, często skracaliśmy sobie  drogę przecinając parki, jak np. na wzgórzu Montjuïc.

IMG_8369
Parc de la Font del Racó usytuowany na stromym stoku u podnóża Tibidabo jest jednym z bardziej „dzikich” parków jakie odwiedziliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *