Supraśl

16 kilometrów na północny-wschód od Białegostoku (droga nr 676 prowadząca do Krynek) znajduje się miasto Supraśl. Jego historia jest ściśle związana z prawosławnym monasterem, którego powstanie datuje się na początek XVI wieku. Przez lata był ważnym ośrodkiem religijnym i kulturalnym.

Do dziś oprócz monasteru wraz Cerkwią Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy zachowały się tu m.in. secesyjny pałac rodziny przemysłowców Buchholtzów, drewniana zabudowa mieszkalna, drewniany, modernistyczny „Dom Ludowy”.

Czytaj dalej Supraśl

Śladem Tatarów na Podlasiu

Tatarzy na terenie Podlasia pojawili się za czasów króla Jana III Sobieskiego. Otrzymali oni te ziemie w zamian za udział w wojnie z Turkami. Ich potomkowie mieszkają tu do dziś, a architektonicznym śladem ich bytności są dwa meczety: w Kruszynianach i Bohonikach. Oba zostały wybudowane na przełomie XVIII i XIX wieku. Przy obu usytuowane są mizary, czyli cmentarze. Kruszyniany i Bohoniki oddalone są od siebie niecałe 40 km, ale bliżej mieliśmy do Kruszynian i tylko tam zdecydowaliśmy się pojechać.

Czytaj dalej Śladem Tatarów na Podlasiu

Łódź – śladem wielkich fabrykantów – Karol Scheibler

Zakładów tkackich (i pokrewnych) w drugiej połowie XIX wieku było kilkaset. Były, małe rzemieślnicze warsztaty, były średniej wielkości fabryki, ale byli także potentaci włókienniczy, którzy budowali wielkie zespoły fabryczne, ale i również osiedla dla swoich robotników, no i wille i pałace właścicieli (i ich rodzin).

Łódź ma swoich trzech króli – trzech króli bawełny: Ludwika Geyera, w którego Białej Fabryce znajduje się Centralne Muzeum WłókiennictwaIzraela Poznańskiego stworzył zespół fabryk, który stworzył kompleks fabryczny przekształcony na początku XXI w. w największe w Polsce centrum handlowo-usługowo-rozrywkowe Manufaktura oraz Karola Scheiblera, który stworzył zespół fabrycznego wraz z osiedlem robotniczym Księży Młyn.

Czytaj dalej Łódź – śladem wielkich fabrykantów – Karol Scheibler

Łódź – wielokulturowy krajobraz miasta przemysłowego

Gdzie Łódź leży, każdy wie ;)

Kto ze Śląska jechał nad morze (tudzież z powrotem) zna te niekończące się kilometry przejazdu przez Łódź. Ostatnio z roku na rok jest lepiej, ale jak przeprowadzałam się do Gdańska, wjeżdżając do Łodzi rozmawiałam z moim tatą i dumnie powiedziałam „w Łodzi już jestem”. Gdy zadzwonił godzinę później, ku jego rozbawieniu, usłyszał „ciągle w Łodzi jestem”…

Ale do rzeczy – przejeżdżając wielokrotnie przez Łódź postanawiałam, że kiedyś tu przyjedziemy na dłużej. Prowadząc rozmowę na początku maja z przyjaciółmi o wyjazdowych weekendach, zastanawialiśmy się gdzie by tu można. I tak od słowa do słowa, szukając czegoś w miarę blisko, jednak jeszcze nie odwiedzonego – padło na Łódź. I tak o to w pierwszy weekend czerwca wylądowaliśmy prawie na środku Polski.

Czytaj dalej Łódź – wielokulturowy krajobraz miasta przemysłowego

Łódź – Stare Polesie

Stare Polesie jest dzielnicą Łodzi, leżącą w centrum miasta, na zachód od Piotrkowskiej. Przeważająca ilość zabudowy pochodzi z przełomu XIX i XX wieku, uzupełniona modernistycznymi kamienicami. Oczywiście są też wstawki z 2. połowy XX wieku, jak i architektura współczesna – ale to akurat klimatu dzielnicy nie tworzy ;) A mamy tu wszystko, czego potrzeba do zachwytów – małe zakłady rzemieślnicze i duże założenia fabryczne, wille i pałace fabrykantów, kamienice – historyzujące, secesyjne i modernistyczne, a do tego stare lipy i inne zielone.

Czytaj dalej Łódź – Stare Polesie

Bydgoszcz – nie taka brzydka cz. 2.

Najstarsza część Bydgoszczy – Stare Miasto – powstała na prawie lokacyjnym w XIV w. Wraz z przylegającym od wschodu terenem, gdzie znajdował się zamek królewski, oraz położonej na wschód, zachowanej do dziś w formie wyspy – Wyspie Młyńskiej. Czytaj dalej Bydgoszcz – nie taka brzydka cz. 2.

Bydgoszcz – nie taka brzydka cz. 1.

W mieście zwanym „małym Berlinem” byliśmy na początku 2014 roku. Skorzystaliśmy z przyjaznej jak na zimę aury (temperatura oscylowała w granicach zera, nie było śniegu, deszczu, czasem nawet słońce się pojawiało) i trzydniowego weekendu (nie mniej jednak twierdzę, że zrobienie 6 stycznia dniem wolnym od pracy jest głupotą, ale ja tu nie o tym…). Czytaj dalej Bydgoszcz – nie taka brzydka cz. 1.

Barcelona subiektywnie – Antoni Gaudí

Chyba nawet nie-architekci, na pytanie o najsłynniejszego architekt Barcelony odpowiedzą – Antoni Gaudí. Poza najbardziej chyba znanymi: kościołem Sagrada Familia Parkiem Güell w Barcelonie znajdziemy kilkadziesiąt obiektów wybudowanych wg projektów Gaudíego. Jak zapewne część z Was wie, spora część tych budynków nie powstała by bez pewnego inżyniera: Eusebia Güella, który po prostu był dość majętnym inwestorem. Warto też wspomnieć, że część tych obiektów jest wpisane na Światową Listę Dziedzictwa UNSECO. Czytaj dalej Barcelona subiektywnie – Antoni Gaudí