Results for tag "architektura"

Śladem Tatarów na Podlasiu

Tatarzy na terenie Podlasia pojawili się za czasów króla Jana III Sobieskiego. Otrzymali oni te ziemie w zamian za udział w wojnie z Turkami. Ich potomkowie mieszkają tu do dziś, a architektonicznym śladem ich bytności są dwa meczety: w Kruszynianach i Bohonikach. Oba zostały wybudowane na przełomie XVIII i XIX wieku. Przy obu usytuowane są mizary, czyli cmentarze. Kruszyniany i Bohoniki oddalone są od siebie niecałe 40 km, ale bliżej mieliśmy do Kruszynian i tylko tam zdecydowaliśmy się pojechać.

Read More →

Łódź – śladem wielkich fabrykantów – Karol Scheibler

Zakładów tkackich (i pokrewnych) w drugiej połowie XIX wieku było kilkaset. Były, małe rzemieślnicze warsztaty, były średniej wielkości fabryki, ale byli także potentaci włókienniczy, którzy budowali wielkie zespoły fabryczne, ale i również osiedla dla swoich robotników, no i wille i pałace właścicieli (i ich rodzin).

Łódź ma swoich trzech króli – trzech króli bawełny: Ludwika Geyera, w którego Białej Fabryce znajduje się Centralne Muzeum WłókiennictwaIzraela Poznańskiego stworzył zespół fabryk, który stworzył kompleks fabryczny przekształcony na początku XXI w. w największe w Polsce centrum handlowo-usługowo-rozrywkowe Manufaktura oraz Karola Scheiblera, który stworzył zespół fabrycznego wraz z osiedlem robotniczym Księży Młyn.

Read More →

Łódź – Stare Polesie

Stare Polesie jest dzielnicą Łodzi, leżącą w centrum miasta, na zachód od Piotrkowskiej. Przeważająca ilość zabudowy pochodzi z przełomu XIX i XX wieku, uzupełniona modernistycznymi kamienicami. Oczywiście są też wstawki z 2. połowy XX wieku, jak i architektura współczesna – ale to akurat klimatu dzielnicy nie tworzy ;) A mamy tu wszystko, czego potrzeba do zachwytów – małe zakłady rzemieślnicze i duże założenia fabryczne, wille i pałace fabrykantów, kamienice – historyzujące, secesyjne i modernistyczne, a do tego stare lipy i inne zielone.

Read More →

Łódź – wielokulturowy krajobraz miasta przemysłowego

Gdzie Łódź leży, każdy wie ;)

Kto ze Śląska jechał nad morze (tudzież z powrotem) zna te niekończące się kilometry przejazdu przez Łódź. Ostatnio z roku na rok jest lepiej, ale jak przeprowadzałam się do Gdańska, wjeżdżając do Łodzi rozmawiałam z moim tatą i dumnie powiedziałam „w Łodzi już jestem”. Gdy zadzwonił godzinę później, ku jego rozbawieniu, usłyszał „ciągle w Łodzi jestem”…

Ale do rzeczy – przejeżdżając wielokrotnie przez Łódź postanawiałam, że kiedyś tu przyjedziemy na dłużej. Prowadząc rozmowę na początku maja z przyjaciółmi o wyjazdowych weekendach, zastanawialiśmy się gdzie by tu można. I tak od słowa do słowa, szukając czegoś w miarę blisko, jednak jeszcze nie odwiedzonego – padło na Łódź. I tak o to w pierwszy weekend czerwca wylądowaliśmy prawie na środku Polski.

Read More →

Bydgoszcz – nie taka brzydka cz. 1.

W mieście zwanym „małym Berlinem” byliśmy na początku 2014 roku. Skorzystaliśmy z przyjaznej jak na zimę aury (temperatura oscylowała w granicach zera, nie było śniegu, deszczu, czasem nawet słońce się pojawiało) i trzydniowego weekendu (nie mniej jednak twierdzę, że zrobienie 6 stycznia dniem wolnym od pracy jest głupotą, ale ja tu nie o tym…). Read More →

Barcelona subiektywnie – Antoni Gaudí

Chyba nawet nie-architekci, na pytanie o najsłynniejszego architekt Barcelony odpowiedzą – Antoni Gaudí. Poza najbardziej chyba znanymi: kościołem Sagrada Familia Parkiem Güell w Barcelonie znajdziemy kilkadziesiąt obiektów wybudowanych wg projektów Gaudíego. Jak zapewne część z Was wie, spora część tych budynków nie powstała by bez pewnego inżyniera: Eusebia Güella, który po prostu był dość majętnym inwestorem. Warto też wspomnieć, że część tych obiektów jest wpisane na Światową Listę Dziedzictwa UNSECO. Read More →

Barcelona subiektywnie – Montjuïc

Na południowy-zachód od centrum, tuż przy brzegu, a dokładnie nad portem (towarowym) wznosi się wysokim klifem Montjuïc. Atrakcji w obrębie wzgórza jest wiele, żeby odwiedzić wszystkie pewnie trzeba by było poświęcić 2-3 dni. My zdecydowaliśmy się spędzić tam jeden dzień, wybierając dla nas co ciekawsze miejsca. Pogodę w ten dzień można określić filmowym tytułem „Czasem słońce – czasem deszcz”, jednak to nie przeszkadza, ponieważ jest sporo obiektów w których nie kapie na głowę ;) Read More →