Czerwiec 2007

I wanna be loved by you…

Ostatnio mam sentyment do staroci :P

Underwater

Canon EOS 50E

rekin.jpg

ryby1.jpg

Dialogi zakupowo dziecięce

Czyli mężczyzna na zakupach, a kobieta w pracy.

ona: halo
on: no cześć, nie ma wieprzowego mielonego, jest tylko z wieprza i świnki
ona wybucha śmiechem
on: to znaczy z świnki i beefa
ona: to się krówka nazywa

on: yyy a cukinia jest fioletowa?
ona: nie-e, zielona, takie jak ogórek, tylko trochę bardziej kanciate w przekroju
on: i niemiłe w dotyku?
ona: możliwe, ja tam tego nie macam, tylko gotuję, jak się nazywa po angielsku?
on: c-o-u-r-g-e-t-t-e
ona: no to to

ona: kupiłeś mi ten proszek do białych rzeczy?
on: no
ona: to gdzie jest, bo tam gdzie reszta proszków, to nie ma
on: taki mały, w niebieskim kartonie, persil chyba
poszła szukać
on: masz?
ona: to że na obrazku jest pan w białej koszulce, to nie znaczy, że to do białych, planujesz dziecko, że kupujesz produkty do dzieci?
on: ale jest dziecko w białym ubranku, to myślałem, że do białych

po wyczerpujących zakupach w łóżku; on dobiera się do jej piersi
ona: czego chcesz?
on: mleczka
ona: jak chcesz, żeby było mleczko, to najpierw dzidziusia trzeba
on: to ja może do sklepu pójdę

Next »