Grudzień 2007

Życie jest piękne…

… w snach.

Ostatnio już pisałam, że mi smutno było, że się obudziłam. A to dlatego, że śniło mi się, że mój mi się oświadczył, i my, czarownice sztuk cztery, byłyśmy u Sis i planowałyśmy całą ceremonię.

Dziś śniło mi się, że był ślub. Jeszcze budzik mi o 8 zadzwonił, a było jeszcze przed ceremonią. Więc budzik został zignorowany i dośniłam sobie resztę :D

Dla równowagi wczoraj mi się śniło, że pewna osoba mnie usiłuje zgwałcić.

No cóż, ciekawie jest przynajmniej.

Biżu

r07.jpg

 

r08.jpg

 

r06.jpg

 

r05.jpg

 

r04.jpg

 

r03.jpg

 

r02.jpg

 

r01.jpg

Kup zakładkę

Wystawiłam zakładki na allegro. Kupcie coś :P

Next »