Ciekawe jak długo tym razem wytrzymam ;)

Od piątku nie jem słodyczy. Poza tym jem mniej. Zamiast zwykłego pieczywa, konsumuję wafle ryżowe i mace. Zamiast dwudaniowego obiadu – zupa jarzynowa z dużą ilością jarzynek w środku. Pozwalam sobie na jedno małe monte dziennie ;)

Od dziś herbatki ziołowe i owocowe zamiast zwykłej, bo takowe bez cukru pijam. Kawa dziennie.

Od jutra nie łączę białek z węglowodanami, 4-5 posiłków dziennie. Postaram się relacjonować na bieżąco