… w snach.

Ostatnio już pisałam, że mi smutno było, że się obudziłam. A to dlatego, że śniło mi się, że mój mi się oświadczył, i my, czarownice sztuk cztery, byłyśmy u Sis i planowałyśmy całą ceremonię.

Dziś śniło mi się, że był ślub. Jeszcze budzik mi o 8 zadzwonił, a było jeszcze przed ceremonią. Więc budzik został zignorowany i dośniłam sobie resztę :D

Dla równowagi wczoraj mi się śniło, że pewna osoba mnie usiłuje zgwałcić.

No cóż, ciekawie jest przynajmniej.