Maj 2008

Paprocany welcome to :)

60km. Pogubiłyśmy się kilka razy ;) bo miało być 45km :P

t08.jpg

Na poligon trafiłyśmy

c.jpg

Nie wszystkie leśne drogi są przejezdne

e.jpg

Dość ciekawa przeprawa (na górze tory, na dole rzeczka)

d.jpg

Zgubiłam się. Dwukrotnie :)

Jeżdżenie na rowerze wciąga. Tylko że dzięki temu mam poparzone plecy, chyba skóra mi zejdzie :( nie lubię słonecznej pogody :P

t07a.jpg

Dziś 45km. 20km przed przeglądem (pętla po lewej), a potem na około do domu (po prawej), zgubiłam się, znalazłam dziwnie wyglądający szyb wentylacyjny. Chyba że ja po prostu nie wiem jak wyglądają szyby wentylacyjne ;)

a.jpg

A jak jechałam lasem, to dojechałam do skrzyżowania, gdzie miałam 5 ścieżek do wyboru, a ta którą wybrałam, po 50m wyglądała tak:

b.jpg

Po drodze zaliczyłam przegląd. Hamulce i przerzutki wyregulowane, nasmarowane co tam trzeba, nu i bidon z ślicznym koszyczkiem w końcu mam ;)

Jutro Paprocany :)

Wycieczka na wieś :)

t06.jpg

Zafundowałam sobie 33km. Padam. Ale mi dobrze :)

Next »