Marcin: Paweł, powiedz coś teraz, daję głośniej, bo żona chce usłyszeć z kim rozmawiam.
Piotruś i Paweł szeptem: rogaś, mów coś teraz! Mów do Marcina „kochanie”, powiedz, że mu lodzika zrobie.

I jak ich tu nie kochać ;)

Będzie mi ich brakować, jak pojadę do UK. I bestii…

W sobotę pożegnanie bestii z wielką fetą – Cieszyn i Zebrzydowice czekają. Ja umrę, jak już dojadę do domu :)