Zgubiłam się. Dwukrotnie :)
Jeżdżenie na rowerze wciąga. Tylko że dzięki temu mam poparzone plecy, chyba skóra mi zejdzie :( nie lubię słonecznej pogody :P
Dziś 45km. 20km przed przeglądem (pętla po lewej), a potem na około do domu (po prawej), zgubiłam się, znalazłam dziwnie wyglądający szyb wentylacyjny. Chyba że ja po prostu nie wiem jak wyglądają szyby wentylacyjne ;)

A jak jechałam lasem, to dojechałam do skrzyżowania, gdzie miałam 5 ścieżek do wyboru, a ta którą wybrałam, po 50m wyglądała tak:

Po drodze zaliczyłam przegląd. Hamulce i przerzutki wyregulowane, nasmarowane co tam trzeba, nu i bidon z ślicznym koszyczkiem w końcu mam ;)
Jutro Paprocany :)
