Kierowcy
Natchnęło mnie na notkę tematyczną. Przejechałam dziś prawie 200km (Bielsko, Gliwice, Katowice, Tychy). Idealnym kierowcą nie jestem, bo takiego chyba nie ma. Ludzie będą zawsze ludźmi. Ale niektórzy mnie rozbrajają. Jedzie taki i nie patrzy się na znaki, tylko ja zobaczy fotoradar to daje gwałtownie po hamulcach. A w Goczałkowicach, owszem fotoradar stoi, ale nie ma przed nim żadnego ograniczenia, więc można jechać 100km/h. I jedzie taki lewym pasem i ostro hamuje, żeby zwolnić do 70. A ty kurna uważaj, żeby się na niego nie nadziać. Dziś już się wkurzyłam, lewym jada 70, a ja prawym grzecznie 100 ;]
Ponadto, ja w sumie nie jeżdżę dużo, tak do 1000km miesięcznie, ale nie dziwią mnie korki. Niektórzy są nerwowi, jak już 2 minutę w korku stoją, klną, pchają się, trąbią. A ja… słucham radia, i czekam spokojnie, aż będzie się dało jechać, no chyba że wiem jak ominąć, to mykam bokiem. A przecież nerwy nie rozładują korka. Nie przyspieszą dojazdu do pracy, domu, czy gdzie tam kto jedzie.
Nu i lubię, jak za puszczenie mrugają awaryjnymi. Niektórzy nie mrugają, a do tego pchają się na chamca. Tego nie lubimy. Może i wredna jestem, ale jak mi ktoś nie mrugnie, to często potem przez reszte dnia nie puszczam . Chociaż i tak ostatnio Dott mi powiedziała, że miła jestem dla tych co z podporządkowanych wyjeżdżają.
ooo, panie to z reguly nie sa mile dla podporzadkowancow. dwa razy przez ladnych pare lat mi sie zdarzylo, ze mnie kobita wpuscila
na mnie jeszcze nie trafiłeś ;)
ja praktycznie zawsze kogoś wpuszczam, mnie też wpuszczają, i wtedy zawsze dziękuję awaryjnymi
czasem się trochę na chamca wryję :P tzn nie żeby ktoś musiał z piskiem opon hamować za mną, ale wtedy przepraszam i dziękuję również awaryjnymi :P
no to wyjatkowa jestes po prostu. przy najblizszej okazji bede sie krecil po pszczynie specjalnie zeby sprawdzic czy prawde piszesz :P
to zapraszam na wyjazd z ulicy Sokoła na Dworcową, dziś trzy samochody puściłam :P
ale czy swiadomie? bo mnie czasem panie puszczaja, ale sadzac po reakcji meza na siedzeniu pasazera, nie wiedza ze maja pierwszenstwo ;) :P
świadomie, świadomie, jeszcze im łapką macham żeby jechali, albo długimi migam :P
długimi rzęsami migasz? ;)