Styczeń 2010
Monthly Archive
Monthly Archive
Kupiłam mojej orczycy białego wilka. Tak więc od dziś, ujeżdżam białego wilka (zamiast biegać na własnych, zielonych nóżkach). „Biały Wilk” w starszej mowie to „Geralt” był to przydomek Geralta. A w guildi mamy palladyna o imieniu „Geralth”.
Więc kontynuując dwuznaczności – ujeżdżam Białego Wilka :)
55-te urodziny pani Halinki: do wierszyka:
Dywan na dole, wódka na stole.
Dziś się bawimy, bo Twoje urodziny obchodzimy.
Dziś prezenty wręczymy, ładny wierszyk ułożymy,
byś się śmiała i dobry humor miała.
butla z napisem „wódka” na biurku, dywan z konfetti na podłodze, plakat z kwiatami i żubrem, ciacho z dwoma świeczkami (dwie piątki) i książeczka z wierszami.
Dziś też wrócił pan Witek po dwóch tygodniach urlopu:
podłoga, meble, okno – wyłożone gazetami, zaraz za drzwiami zasłona z folii z kartką „REMONT”, projekty, teczki porozkładane gdzie bądź, resztki konfetti, balonów i innych pozostałości po imprezie. Jak tylko otworzył drzwi to usłyszeliśmy „Ja pier….”. Na to wyskoczyły dziewczyny w gumiokach, fartuchach, czepkach „może pomóc w sprzątaniu”. Ale pan Witek stwierdził, że tak zostawi, przynajmniej nikt na konsultacje nie przyjdzie :D
Tak. Jesteśmy poważną instytucją państwową.