Grudzień 2010
Monthly Archive
Monthly Archive
Mam nadzieję, że dotrzyma słowa, i kolejnego Sylwestra, nawet jak będę chora, to po prostu nie będę sama w tym durnym łóżku leżeć.
Świąteczne wojaże pozostawiły ślad po sobie, w postaci zapalenia tchawicy. Do trzech króli areszt łóżkowy.
Dialog cwaniacki
ona: od razu do łóżka idź, nawet komputera nie włączaj, tylko sio spać.
on: ale film muszę puścić do spania.
ona: żadnego filmu. spać.
on: bez filmu nie zasnę.
ona: przy mnie zasypiasz bez filmu jakoś.
on: przy Tobie nie potrzebuję filmu. ale Ciebie tu nie ma to musi być film.
ona: nie musi. przeanalizuj to jeszcze raz i wyciągnij prawidłowe wnioski.
on: mały cwaniaku, śpij już.
Czas leci szybko. Strasznie szybko. Kolejny tydzień zleciał. Od poniedziałku do piątku praca. Weekendy miło, czasem leniwie, czasem mniej. To na spacer, do akwarium czy na zakupy. Mam towarzystwo w łóżku. Do szczura Juliana, dołączył słoń Kleofas. Do tego od czasu do czasu mamut Manfred i mam całe zoo :P
W ten weekend M. ma zajęcia, więc dziś tylko na spacer pójdziemy. Na dworze zimno, biało i wietrznie.
W pracy przeprowadzka z głównego budynku do PLO. Tak jak w starostwie, będziemy z dala od władz. Problem w tym, że i tak będzie trzeba latać do głównego, czy deszcz, czy śnieg. Trzeba w końcu do Administracyjnego się ruszyć po bilety na trajtki, bo nie zawsze jest pogoda żeby sobie na spacer pozwolić ;)