Grudzień 2010

[794]

Mam nadzieję, że dotrzyma słowa, i kolejnego Sylwestra, nawet jak będę chora, to po prostu nie będę sama w tym durnym łóżku leżeć.

Świąteczne wojaże pozostawiły ślad po sobie, w postaci zapalenia tchawicy. Do trzech króli areszt łóżkowy.

[793]

Dialog cwaniacki

ona: od razu do łóżka idź, nawet komputera nie włączaj, tylko sio spać.
on: ale film muszę puścić do spania.
ona: żadnego filmu. spać.
on: bez filmu nie zasnę.
ona: przy mnie zasypiasz bez filmu jakoś.
on: przy Tobie nie potrzebuję filmu. ale Ciebie tu nie ma to musi być film.
ona: nie musi. przeanalizuj to jeszcze raz i wyciągnij prawidłowe wnioski.
on: mały cwaniaku, śpij już.

[792]

Czas leci szybko. Strasznie szybko. Kolejny tydzień zleciał. Od poniedziałku do piątku praca. Weekendy miło, czasem leniwie, czasem mniej. To na spacer, do akwarium czy na zakupy. Mam towarzystwo w łóżku. Do szczura Juliana, dołączył słoń Kleofas. Do tego od czasu do czasu mamut Manfred i mam całe zoo :P

W ten weekend M. ma zajęcia, więc dziś tylko na spacer pójdziemy. Na dworze zimno, biało i wietrznie.

W pracy przeprowadzka z głównego budynku do PLO. Tak jak w starostwie, będziemy z dala od władz. Problem w tym, że i tak będzie trzeba latać do głównego, czy deszcz, czy śnieg. Trzeba w końcu do Administracyjnego się ruszyć po bilety na trajtki, bo nie zawsze jest pogoda żeby sobie na spacer pozwolić ;)