Odebrałam dziś kolorowe filmy z wołania, jutro posyłam do skanowania. Kilka sama dziś ogarnęłam, ale skaner nie dość, że kiepska rozdzieloczść, to jeszcze trochę kolory rozjechane. Ale kilka pokażę.

Więcej będzie na specjalnym blogu – Italian postcards – gdzie będą foty całej naszej trójki, zapraszam więc serdecznie do zaglądania tam :)