studia

[636]

Byłam wczoraj na uczelni. 180zł zostawiłam w bibliotece. To znaczy w księgarni, a książki w bibliotece. Nigdy więcej nic nie wypożyczam ;) Wszystko na obiegówce mam, za wyjątkiem podpisu promotora. Dzwonie rano – o 13.30 ma być. Od 13 do 14.30 się nie pojawił. Telefon milczy. Wróciłam do domu. W styczniu będzie trzeba wziąć dzień wolnego i znowu pojechać. No trudno.

Zima się zaczęła.  Żeby jechać na basen musiałam zgarniać śnieg z auta. Żeby wrócić – też. Rano dziś – 30min latania z łopatą na około domu. Tak na rozgrzewkę. Szyby wyskrobać. Dachu już olałam, więc jadąc do pracy się ładnie zza mnie sypało. A i rondo się fajnie „bierze ślizgiem”. I przestawiłam się na hamowanie silnikiem, a nie hamulcem. Przynajmniej wtedy coś auto zwalnia, a nie sunie dalej na wprost (mimo że koła skręcone :) )

Dziś szefa nie będzie. Prawdopodobnie co najmniej do 14. Jeszcze jakby go na wsi gdzie przysypało, to w ogóle może się nie zjawić. Roboty ni ma. Zaraz więc chyba książkę wyciągnę i poczytam sobie.

Archiwum Państwowe

Ręce mi dziś opadły. Z racji tego, że wzięłam się ostro za dyplom, ruszyłam się w końcu do pszczyńskiego oddziały Archiwum Państwowego. Posiada one zbiory Archiwum Książęcego, zbiory pokaźne. Jestem za komputeryzacją takich instytucji. Przy takiej ilości zbiorów, spis elektroniczny zajął by dużo czasu i pracy, ale znacznie by to ułatwiło życie i pracownikom i osobom korzystającym z pracy.

No ale dobra, jak się ma czas, to można przewertować katalog z przeszło tysiącem kart szukając tych dwóch właściwych.

Interesowały mnie rysunki architektoniczne, więc ani tego nie przepisze, ani nie przerysuje – nie mam tyle czasu i w ogóle. Chciałam zrobić zdjęcie. Bez lampy, bez specjalnych warunków oświetleniowych, żeby nie zaszkodzić dwustuletnim rysunkom. Owszem zdjęcia można. Ale ja sama nie. Najpierw muszę napisać podanie, że chcę. Podanie przyjęto od razu. Musiałam dostać numer konta. Iść do domu zapłacić przelewem (2,44 za zdjęcie). Podając w tytule nr podania. Jak oni to sobie zaksięgują w Katowicach, to powiadomią Pszczynę, że mogą wykonać zdjęcie. Zdjęcie wykonają i prześlą i na pocztę. No dobra. Ale nikt nie potrafił określić ile czasu to zajmie. Ponadto pani z Archiwum, nie poinformowała mnie, ze można takie coś w trybie pilnym załatwić (max. 3 dni), ogólnie pani niewiele wiedział i kilka razy chodziła na zaplecze szukać informacji. Ciekawe kiedy dostanę info.

Teraz czeka mnie wycieczka do Starostwa, po mapę zasadniczą. I do Skarbówki po NIP, i do Urzędu Pracy, o staż wypytać.

30/82

Niedziela i rogaś na uczelni, w sumie dowiedział się tyle co nic… Ale 110km się przejechało… ehhh… Jutro zatankuję i zobaczymy ile mi pali to maleństwo drogiego paliwa ;] Zanosi się na to że mniej, niż zwykłego :P

Teraz idę spać, żeby potem zarwać nockę albo dwie… Bo roboty jest nawet na 3…

Soł, gudnajt.

Next »