[728]

Dialog romantyczny.

ona: ja nie jestem romantyczna
on: to dobrze, nie będziesz tego wymagać ode mnie
ona: to nie będzie wielkiego bukietu róż (które zwiędną po 3 dniach, a i tak wolę goździki i lilie) ani (tuczących) czekoladek??? :eyes:

on: no raczej nie ma szans, ale może być kaktus z kolcami i gorzka czekolada w zamian, wchodzisz w to?

no ba! ;)

[725]

Dialog pamięciowy.

on: i jak z tym problemem, z którym miałaś się przespać?

ona: wiesz, właśnie czytam artykuł, o gościu, któremu hipokamp wycięto, na skutek czego stracił zdolność zapamiętywania. Chyba mi też coś wycieli, bo nie pamiętam co to był za problem.

on:  to tak jak ja, ale u mnie to normalne, więc sądziłem, że chociaż Ty będziesz pamiętać.

[702]

Dialog wieczoru, via vent.

(…)
Geralt: Więc jeśli nie sprzeda się za 1500g to wystawię najwyżej za tysiąc.
Meggi (niesłysząca wcześniej o czym mowa): A co sprzedajesz?
Geralt: siebie ;)
Meggi: tak tanio?
Rogatek: ja tam myślałam, że bezcenny jesteś.
Geralt: no tak, ale sprzedać trzeba, więc trzeba konkretnie wycenić.
Meggi: jak za tyle, to ja biorę, rogaś pewnie też, to odśnieżania byś się jej przydał.
Geralt: Mogę odśnieżać i kominy czyścić.
[ok 30sek. milczenia]
Agony: kominy czyścić!?!
[kilka minut niepohamowanego śmiechu wszystkich słyszących tę rozmowę]

I jeszcze podobno wymiatam, bo już po Outlandzie hasam ;)

Next »