[642]

No dobra. Dorwałam e-booka „Mastering the Art of French Cooking”. Jutro na pierwszy ogień idzie zupa pieczarkowa Potage Veloute aux Champignons i Supremes de Volaille a Brun (czyli po ludzku cycki w mące na maśle smażone). Do tego marchewka i pure ziemniaczane z czosnkiem. Wish me luck.

Filmowo, sportowo, czosnkowo

W niedzielę odbyła się ostatnia kolejka rundy wiosennej, Klasy C, okręg Tyski. Rezerwy LKS Łąka wygrywając Krzyżowicami 4:0 zapewnili sobie awans do Klasy B. Tłumy szaleją ze szczęścia :)

Zauważyłam, że zaczynam „przeżywać” mecze. Jak była ręka, to z całym tłumem krzyczałam „ręka!”. Biłam brawo za udane akcje (nie tylko te z bramkami), i robiłam „buuu” jak komuś przeleciała piłka koło nosa.

Robię porządki z kolczykami. Ale coś mi się blog spsuł. A konkretnie edytor wpisów. Jestem w trakcie robienia backupa i instalowania na nowo.

Wieczory mijają filmowo. W niedzielę znane przeze mnie na pamięć (ale kuzynka nie znała) „Love Actualy” i „Fight Club”. Ten drugi bardzo, bardzo dobry. Trzyma w napięciu i w ogóle.

Wczoraj natomiast „Anioły i Demony”, Seba się ze mnie śmiał, bo myślał, że czytałam książkę, a ja jak zwykle w połowie filmu zgadywałam kto jest ten zły, a kto dobry. Muszę się przejechać do Rzymu i pozwiedzać. Na deser „Suma wszystkich strachów”, na podstawie powieści Toma Clancy’ego z Benem Affleckiem i Morganem Freemanem w rolach głównych. Wciągająca fabuła, dobre gra aktorska, kino akcji jakie rogatek lubi bardzo.

A na zagryzkę czosnkowe bułeczki drożdżowe z pomidorkiem i cebulką. Pycha.

Lunch box – akcja kulinarna

Aby rozkręcić mój blog kulinarny postanowiłam zorganizować akcję kulinarną pod tytułem „Lunch Box”. Chodzi o zgromadzenie jak największej ilości przepisów na potrawy, które spokojnie można zabrać do pracy, na uczelnię czy do szkoły. Po zakończeniu akcji mam zamiar poskładać e-book ze wszystkimi przepisami, które wezmą udział w akcji i będzie dobrą ściągą dla tych, którym się znudziły kanapki :)

Pomysł na temat oczywiście wziął się z tego, że teraz regularnie robię coś dla S. do pracy, a jak się w końcu obronię i pójdę do pracy, to będę sama korzystać z przepisów :)

Więcej informacji na kulinariach.

Next »