[800]

Zdecydowanie chcę wiosny. I żeby mnie na kurs do „Kotwicy” przyjęli. To tak dodatkowo do wishlisty, którą N. mi dziś poradziła zaktualizować. Na razie wywaliłam niedziałające linki. W sumie to sama nie wiem, co bym tam mogła wrzucić. Cierpię na brak czasu, nie mam czasu zastanawiać się nad tym, co bym chciała. Chwytam co mam pod ręką i czasem nie ogarniam.

W pracy natłok spraw. Tak że po powrocie do domu, skupianie się nad czymś konkretnym mi średnio wychodzi. Wczoraj leniwie na łóżku (z truskawkami i lodami), dziś na łóżku u N. przy kawie i cieście z chrzcin od małej Gabrysi.

Poznałam w końcu mamę M. No i trochę bardziej tatę. Oboje wyglądają na sympatycznych ;) A mama nawet powiedziała do M., że fajna jestem (na co M. stwierdził że wie :D). Ogólnie ja jestem średnio fanką imprez rodzinnych, tym bardziej jak nie należę do rodziny, ani jej za bardzo nie znam. Ale było sympatycznie.

[771]

Nie mogę się doczekać :) już nie długo, dzień w pracy, dentysta, piwko z Ewe i Przemkiem i do pociągu. W piątek wieczorem Czesław Śpiewa, w sobotę czas organizuje N. W niedzielę M. A poniedziałek wyjdzie w praniu ;)

[767]

Chodzi ta piosenka za mną ostatnio. Kiedyś już łaziła. W liceum to było. Zbyt dużo myślę. Zbyt dużo rzeczy w koło przywołuje wspomnienia. Mam ochotę uciec czasem daleko. Bardzo daleko.

« Prev - Next »