<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>myself.rogatek.pl &#187; praca</title>
	<atom:link href="http://myself.rogatek.pl/index.php/tag/praca/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://myself.rogatek.pl</link>
	<description>Kolejny blog oparty na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 19:40:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>[809]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2011/809/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2011/809/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Apr 2011 20:01:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[mruczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żeglowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3983</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze sobie przypominam, ze miałam w końcu coś napisać, jak już leżę pod kołdrą przytulona do dupy Kleofasa. Zawsze jak go zgarniam do spania, to się tyłkiem do mnie wystawia ;) To może zacznę od końca, śniło mi się dziś, że była zima, że dalej jeździłam malinowym, i że miałam taką małą, słodziutką córeczkę. Na wpół śpiąc jeszcze, podczas budzenia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze sobie przypominam, ze miałam w końcu coś napisać, jak już leżę pod kołdrą przytulona do dupy Kleofasa. Zawsze jak go zgarniam do spania, to się tyłkiem do mnie wystawia ;)</p>
<p>To może zacznę od końca, śniło mi się dziś, że była zima, że dalej jeździłam malinowym, i że miałam taką małą, słodziutką córeczkę. Na wpół śpiąc jeszcze, podczas budzenia M. napomknęłam, że niech się moimi odruchami macierzyńskimi nie przejmuje, bo to wiek rozrodczy, hormony i w ogóle, ale zdrowego rozsądku mi jeszcze trochę zostało, więc macierzyństwo musi poczekać.</p>
<p>W pracy czekam na telefon z kadr, że umowa do podpisania czeka. Żebym mogła do szefa wystartować z wnioskiem o urlop na 2 maja, bo mi kurs tak ustawili, że calusieńką majówkę na łódce spędzam.</p>
<p>Święta za to wolne, i święta spędzam na Suchaninie. Bez mojego udziału ustalono, że na noc zostaje, mama M. stwierdziła, że nie ma problemu, że jest wolny pokój, a M. na to &#8222;ale to i tak bez znaczenia, przecież będzie spać u mnie&#8221;. &#8222;A to wy tak blisko ślubu już jesteście?&#8221; Hmmm&#8230; No w każdym bądź razie ze mną nikt o ślubie jeszcze nie rozmawiał.</p>
<p>Wracając do pływania to podoba mi się, dopóki nie muszę być sternikiem, niby patent się nazywa &#8222;żeglarz jachtowy&#8221;, ale trzeba umieć dowodzić małą jednostką śródlądową. Pewnie wszyscy się będą śmiać, że rogaś się rządzić nie chce, a mi tam dobrze przy szotach foka, na dziobie walcząc z cumą, nawet bycie desantem nie jest złe.<br />
Ale pewnie jak w końcu załapię inerrcję, wszystkie opory wody i skrętność jachtu to się to zmieni :p</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2011/809/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[806]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2011/806/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2011/806/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Apr 2011 15:30:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[buczenie]]></category>
		<category><![CDATA[mruczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3969</guid>
		<description><![CDATA[Poprzedni weekend, mimo iż z planów, to jedynie zakupy w tesco wypaliły, minął całkiem przyjemnie. Zamiast wycieczki rowerowej w słoneczne popołudnie, był spacer po zoo&#8230; w śniegu. Ale słonie były, gdy słońce świeciło. I małpy, i żbiki :) Za dużo myślę, ale ten fakt został już dawno stwierdzony. Problem w tym, że nie potrafię tego &#8222;wyłączyć&#8221;, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poprzedni weekend, mimo iż z planów, to jedynie zakupy w tesco wypaliły, minął całkiem przyjemnie.  Zamiast wycieczki rowerowej w słoneczne popołudnie, był spacer po zoo&#8230; w śniegu. Ale słonie były, gdy słońce świeciło. I małpy, i żbiki :)</p>
<p>Za dużo myślę, ale ten fakt został już dawno stwierdzony. Problem w tym, że nie potrafię tego &#8222;wyłączyć&#8221;, w skutek czego od kilku dni nie potrafię się wyspać.</p>
<p>Egzamin ze służby przygotowawczej zdałam na maxa. Taaa, kujon ze mnie. Ale na co najmniej połowie zagadnień pracuję, więc było mi łatwíej. Bo co na przykład ma zrobić grafik zajmujący się www, który nie udziela informacji, nie wydaje decyzji ani nie obsługuje budżetu? No ale jest inspektorem w urzędzie i zdać musi. Pomijam fakt, że ja dalej nie wiem nic o archiwizacji dokumentów, mimo że było w programie szkolenia.</p>
<p>W tym tygodniu ostatni luźny weekend, potem kurs do połowy maja, a potem pewnie zacznie się pływanie co tydzuień. Ciekawe jak mi będzie to wszystko wychodziło.</p>
<p>W związku z knuciem pewnego spisku zaczęłam spisywać wydatki. Aczkolwiek opłaciwszy wszystko co trzeba, zostaje mi ok. 350zł do końca kwietnia. A coś jeść trzeba. Co prawda wydałam kasę, na rzecz zbędną, ale winę zrzucę na M., który stwierdził, że czasem trzeba kupić coś, co nie jest niezbędne.</p>
<p>Ehh, miałam myśleć o przyjemnych rzeczach. No dobra, jest weekend, w planach jest rower, w pn basen :)<br />
A w mieszkaniu pojawiła się nowa współlokatorka i zapowiada się stmpatycznie ;)</p>
<p>Z tego miejsca chciałam pozdrowić Beatkę, i wszystkich innych co czytają a się nie odzywają :]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2011/806/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[790]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/790/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/790/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Nov 2010 14:47:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[mruczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3888</guid>
		<description><![CDATA[Zaczynają się ciekawe rzeczy w pracy. Koncepcja nowych drzwi do przedszkola na Harcerskiej czy tablica informacyjna dla bunkru :) Po pracy mało czasu czy chęci an cokolwiek. Czasem coś ugotuję (dziś rolady, modra kapucha i śląskie kluski:D) Ale wczoraj wybraliśmy się na Narracje. W Pszczynie brakowało mi czegoś takiego. Wydarzeń kulturalnych, plenerowych. Teraz trzeba zacząć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczynają się ciekawe rzeczy w pracy. Koncepcja nowych drzwi do przedszkola na Harcerskiej czy tablica informacyjna dla bunkru :) Po pracy mało czasu czy chęci an cokolwiek. Czasem coś ugotuję (dziś rolady, modra kapucha i śląskie kluski:D)</p>
<p>Ale wczoraj wybraliśmy się na <a href="http://www.gdansk2016.eu/narracje/" target="_blank">Narracje</a>. W Pszczynie brakowało mi czegoś takiego. Wydarzeń kulturalnych, plenerowych. Teraz trzeba zacząć korzystać.</p>
<p>Jutro byle żeby nie padało. Jastrzębie Góra czeka :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/790/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[789]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/789/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/789/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Nov 2010 13:43:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[mruczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3883</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy tydzień pracy mam za sobą. Powoli poznaję procedury, budynek i oczywiście współpracowników. Szkolenie BHP zaliczone, po nowym roku czeka mnie kurs i egzamin, tzw. &#8222;Służba przygotowawcza&#8221;, którą przejść musi każdy urzędnik państwowy (nowo zatrudniany). To jest podstawa do przedłużenia umowy. Piszę już opinie i decyzje, zajmuję się papierkową robotą, poznaję miasto. Dużo się przyglądam, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy tydzień pracy mam za sobą. Powoli poznaję procedury, budynek i oczywiście współpracowników. Szkolenie BHP zaliczone, po nowym roku czeka mnie kurs i egzamin, tzw. &#8222;Służba przygotowawcza&#8221;, którą przejść musi każdy urzędnik państwowy (nowo zatrudniany). To jest podstawa do przedłużenia umowy. Piszę już opinie i decyzje, zajmuję się papierkową robotą, poznaję miasto. Dużo się przyglądam, przysłuchuję, czytam. Szef się wydaje być zadowolony :)</p>
<p>Powoli mi się ustala tryb dnia. Pobudka między 5.30 a 6. 6.53 autobus, 7.45 w pracy. Nie mam problemu ze wstawaniem, nawet się bez budzika budzę, w weekend też, ale wtedy staram się dospać do 7-8 jeszcze. Kilka minut po 17 jestem w domku. Chyba że gdzieś jakieś zakupy po drodze, to trochę później. Dobija fakt, że jak wysiadam na osiedlu z autobusu, to jest już zupełnie ciemno. Do tego deszczowo ostatnio. Dobrze, że weekendy są :)</p>
<p>Wczoraj aktywny dzień (najpierw spacer i obiad z M., potem spacer i obiad z rodzicami, a wieczorem mecz, film i takie tam), dziś natomiast nicmisięniechce. Aczkolwiek wypucowałam łazienkę. I obiad na dziś i jutro zrobiłam. Więc źle nie jest. Teraz się mogę polenić ;)</p>
<p>Wracając jeszcze do tematu pracy, w pt byłam po 11 w terenie. Więc korzystając z okazji, drugie śniadanie zjadłam siedząc na bulwarze i gapiąc się na wodę zatoki :) I&#8217;m lovin&#8217; it!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/789/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[786]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/786/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/786/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Nov 2010 17:49:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[mruczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3874</guid>
		<description><![CDATA[W sobotę M. grzecznie rano zajechał do Pszczyny. Zgarnęłam go z pociągu i zabrałam do siebie. Trochę w domu posiedzieliśmy, trochę się popakowałam, i koło południa poszliśmy na spacer. W końcu byłam w zagrodzie żubrów, i jeszcze trafiliśmy na karmienie. Od razu było widać kto rządzi stadem ;) jednego to nawet było mi szkoda, bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W sobotę M. grzecznie rano zajechał do Pszczyny. Zgarnęłam go z pociągu i zabrałam do siebie. Trochę w domu posiedzieliśmy, trochę się popakowałam, i koło południa poszliśmy na spacer. W końcu byłam w zagrodzie żubrów, i jeszcze trafiliśmy na karmienie. Od razu było widać kto rządzi stadem ;) jednego to nawet było mi szkoda, bo mimo iż stał przy żłobach już na 10min przed podaniem paszy, to się dużo nie najadł. Rundka po parku książęcym i po mieście i do domu. Ja pakowania ciąg dalszy, M. trochę pograł, mecz obejrzał. Dwa dni wcześniej rozmawialiśmy o pizzy. No to pizza na obiad :) Pakowania ciąg dalszy. M. się śmiał ze mnie, jak widział, jak zaczynam się wkurzać nad tym wszystkim ;) Wieczorem film, i wyspać się przed długą drogą.</p>
<p>O dziwo moje CiCi okazało się pojemniejsze niż mi się wydawało, a przy tym wszystkim paliło ok 5.11l/100km. Do Łodzi jechało się szybko. Przez Łódź jechało się dłuuuuugo. Mogliby sobie zrobić obwodnicę. Tzn mogli już by mieć ją zrobioną a nie za 4 lata ;) Objazd w Toruniu źle oznakowany, więc w końcu przez Grudziądz jechaliśmy, ale stamtąd już szybko poszło. M. ładnie pokierował już w samym Gdańsku, więc bez problemu trafiliśmy pod sam blok ;)</p>
<p>Chłopaki ładnie wypakowali moje graty :D a ja w zamian od razu wzięłam się za lasagne. Dobła była, i zimne piwo do tego.</p>
<p>Poniedziałek minął leniwie, włącznie z leniwym spacerem w Brzeźnie, po plaży. Woda przejrzysta, że aż się wskoczyć chciało. Tylko zimno trochę :P</p>
<p>Wczoraj ogarnęłam badania, załatwiłam zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego, że grzeczna byłam. Dziś grzecznie do UM zawiozłam, zobaczyłam się z szefem, zgarnęłam lekturki do zaznajomienia się.<br />
Soł, idę czytać, a od poniedziałku do pracy :)</p>
<p>***</p>
<p>Dziś, jak czekaliśmy na przystanku na autobus, postawił mnie na trawie, bo tam wyżej niż chodnik, żeby się schylać nie musiał :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/786/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[785]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/785/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/785/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Oct 2010 21:16:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3872</guid>
		<description><![CDATA[Od przełomu lipca i sierpnia szukałam pracy. Kryteria &#8211; coś powiązane z architekturą, ale nie pracowania projektowa; Trójmiasto. Znaleźć cokolwiek było ciężko, aż w połowie września trafiłam na ogłoszenie, odpowiadające moim wymaganiom, a jednocześnie ja spełniałam wszystkie wymogi stawiane przez pracodawcę. Jak dla mnie &#8211; marzenie. Posłałam więc aplikację z wszystkimi wymaganymi dokumentami. I czekałam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od przełomu lipca i sierpnia szukałam pracy. Kryteria &#8211; coś powiązane z architekturą, ale nie pracowania projektowa; Trójmiasto. Znaleźć cokolwiek było ciężko, aż w połowie września trafiłam na ogłoszenie, odpowiadające moim wymaganiom, a jednocześnie ja spełniałam wszystkie wymogi stawiane przez pracodawcę. Jak dla mnie &#8211; marzenie. Posłałam więc aplikację z wszystkimi wymaganymi dokumentami. I czekałam z niecierpliwością (hm&#8230; zwrotka dalej nie dotarła :D). Ale doczekałam się i zostałam zaproszona na rozmowę ( w tym celu pojechałam do Trójmiasta w ubiegłym tygodniu). Rozmowa przeprowadzona z kadrową, moim przyszłym możliwym przełożony oraz przyszłą możliwą współpracownicą. Głównie pytanie, czemu tak daleko od domu :) dopytanie się o staż, o same studia, o pracę w UK. Do końca tygodnia mieli dać znać. No to zadzwonili w piątek. Że z 9-ciu osób wybrali 3, w tym mnie. I poprosili o dosłanie portfolio, dyplomu oraz oceny ze stażu lub jakiś innych referencji. projekty posłałam, szef mi śliczną ocenę wystawił :) i zaprosili na jeszcze jedną rozmowę, która odbyła się w miniony wtorek. Głównie chodziło o ustną deklarację, że jestem gotowa do pracy od zaraz, że mam już mieszkanie itp. I czy zamierzam tu (w Trójmieście) się zatrzymać na dłużej &#8211; jak tylko będzie praca to się nie będę nigdzie ruszać (no chyba, że na urlop :P). Trochę poopowiadał o pracy &#8222;komórki&#8221; i że w najbliższym czasie z budynku UM przenoszą się do budynku PLO. I na koniec, że teraz wszystko zależy od szefa, ale będą rekomendować mnie. I że budzę zaufanie :) (miałam ochotę parsknąć śmiechem, bo mimo iż jestem osobą godną zaufania, to jakoś dziwnie mi się słucha takich opinii na mój temat). Wiadomości o rezultacie konkursu środa najpóźniej czwartek. Zadzwonili dwie godziny później, że mnie chcą.</p>
<p>Wtorkowy wieczór minął więc na świętowaniu. Paulaner, kolacja w macu, a potem siedzenie do 2 w nocy z współlokatorem N. i jego kolegą i granie w &#8222;zgadnij kim jestem (na 6 razy wygrałam 3 :D byłam kołem, Jezusem i falowcem :D). W środę trochę pospałyśmy, i powędrowałyśmy znowu do Gdyni, po papiery do wypełnienia. Potem N. na zajęcia, a ja do Gdańska, żeby się z M. zobaczyć.</p>
<p>Podróż do domu byłą interesująca (do Trójmiasta jechałam z wiolonczelistą), gdyż praktycznie cała noc przegadałam z policjantem, pracującym w kryminalistyce, lekarz z wykształcenia, zajmujący się oględzinami zwłok. Było ciekawie. Ale nie zazdroszczę takiej pracy, sam stwierdził, że gdziekolwiek się w mieście nie ruszy, to mu się miejsce z jakimś trupem kojarzy.</p>
<p>Jutro muszę parę spraw pozałatwiać jeszcze, potem się zacząć pakować, bo w sobotę rano M. przyjeżdża, a w ndz wycieczka życia &#8211; 600km cici zapakowanym pewnie po dach :D</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/785/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[782]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/782-2/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/782-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Oct 2010 11:01:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3861</guid>
		<description><![CDATA[We wtorek rozmowa nr 2. Molestuję szefa o referencje :D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wtorek rozmowa nr 2. Molestuję szefa o referencje :D</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/782-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[781]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/781/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/781/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Oct 2010 11:24:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3859</guid>
		<description><![CDATA[Jutro też jadę do Trójmiasta :) na rozmowę o pracę, jak się uda, to wszystko inne też :D w środę rano, o 9.15 proszę kciuki trzymać :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jutro też jadę do Trójmiasta :) na rozmowę o pracę, jak się uda, to wszystko inne też :D w środę rano, o 9.15 proszę kciuki trzymać :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/781/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[768]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/768/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/768/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Aug 2010 11:49:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=3797</guid>
		<description><![CDATA[Rogo zaczęła rozsyłać CV i od razu znalazła pracę, którą by bardzo chciała mieć ^^&#8217; Trzymajcie kciuki ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rogo zaczęła rozsyłać CV i od razu znalazła pracę, którą by bardzo chciała mieć ^^&#8217;</p>
<p>Trzymajcie kciuki ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/768/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[683]</title>
		<link>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/683-2/</link>
		<comments>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/683-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 09:44:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rogatek</dc:creator>
				<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myself.rogatek.pl/?p=2879</guid>
		<description><![CDATA[55-te urodziny pani Halinki: do wierszyka: Dywan na dole, wódka na stole. Dziś się bawimy, bo Twoje urodziny obchodzimy. Dziś prezenty wręczymy, ładny wierszyk ułożymy, byś się śmiała i dobry humor miała. butla z napisem &#8222;wódka&#8221; na biurku, dywan z konfetti na podłodze, plakat z kwiatami i żubrem, ciacho z dwoma świeczkami (dwie piątki) i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>55-te urodziny pani Halinki: do wierszyka:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Dywan na dole, wódka na stole.<br />
Dziś się bawimy, bo Twoje urodziny obchodzimy.<br />
Dziś prezenty wręczymy, ładny wierszyk ułożymy,<br />
byś się śmiała i dobry humor miała.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">butla z napisem &#8222;wódka&#8221; na biurku, dywan z konfetti na podłodze, plakat z kwiatami i żubrem, ciacho z dwoma świeczkami (dwie piątki) i książeczka z wierszami.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś też wrócił pan Witek po dwóch tygodniach urlopu:</p>
<p style="text-align: justify;">podłoga, meble, okno &#8211; wyłożone gazetami, zaraz za drzwiami zasłona z folii z kartką &#8222;REMONT&#8221;, projekty, teczki porozkładane gdzie bądź, resztki konfetti, balonów i innych pozostałości po imprezie. Jak tylko otworzył drzwi to usłyszeliśmy &#8222;Ja pier&#8230;.&#8221;. Na to wyskoczyły dziewczyny w gumiokach, fartuchach, czepkach &#8222;może pomóc w sprzątaniu&#8221;. Ale pan Witek stwierdził, że tak zostawi, przynajmniej nikt na konsultacje nie przyjdzie :D</p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Jesteśmy poważną instytucją państwową.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://myself.rogatek.pl/index.php/2010/683-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

