#Na postoju – śladem nieistniejącej kolei i hymnu polskiego

Tegoroczny maj jest niczym jedno z lepszych lat, odkąd mieszkam na Pomorzu ;) staramy się więc korzystać i w weekendy jak najmniej czasu spędzać w domu. Nasza wycieczka była objazdówką po poniższych punktach, połączona z szukaniem keszy – ale możecie je potraktować jako pojedyncze atrakcje w czasie podróży po Kaszubach.

W sumie startując i kończąć w Gdańsku, z przerwą na pizzę w Kościerzynie – zrobiliśmy 135 km samochodem, 12 pieszo i znaleźliśmy 5 keszy (a jednego nie :P).

Czytaj dalej #Na postoju – śladem nieistniejącej kolei i hymnu polskiego

Arboretum Wirty 2018

Po trzech latach udało nam się ponownie odwiedzić Arboretum Wirty. Niby tylko niewiele ponad godzinę drogi od Gdańska, ale jakoś nie było nam po drodze (w sumie miałam jakieś dziwne przekonanie, że jednak jest to dalej). Chciałam zrobić trochę fot Małoletniemu biegającemu po trawie wśród kwitnących magnolii, ale był opór ;) Ostatecznie zdecydowaną większość spaceru spędził na placach taty, ale udało się go nakłonić do dotykania drzew. W miarę jak będzie rósł (Małoletni), będę chciała go tam od czasu do czasu zabierać. Jest to idealne miejsce aby pokazać różne odmiany krzewów i drzew, że niby choinka to to z igłami, ale te igły i szyszki potrafią być bardzo różne. Zresztą sama chętnie znowu pomacam daglezje i powącham kwiaty magnolii.

Zima

Przez kilka ostatnich dni mogłam się rozkoszować zimą, taką jaką lubię – zimną i śnieżną. Gdy drzewa, ogołocone z liści, ubrane są w puszysty kożuch śniegu, a spod nóg wydobywa się to przyjemne skrzypienie. Czy to w lesie, w parku, na polu czy na plaży. Od takiego widoku piękniejsza jest chyba tylko szadź. I wiecie co, tęsknię za kwiatami wymalowanymi na oknach przez mróz ;)

Czytaj dalej Zima

Park w Arkadii

Na trzecim roku studiów w ramach zajęć z urbanistyki projektowaliśmy park. Na pierwsze zajęcia projektowe nasz prowadzący przyniósł nam do przejrzenia literaturę przedmiotu: piękny foto-album o najważniejszych założeniach parkowych świata oraz klasyk Historię Ogrodów Longina Majdeckiego. Z tej drugiej książki (jeśli kogoś interesują zagadnienia z historii ogrodowo-parkowej, jest to pozycja wręcz obowiązkowa) dowiedziałam się o istnieniu Arkadii pod Łowiczem. Zdjęcia akweduktu, ruin, Świątyni Diany – urzekły mnie i obiecałam sobie, że kiedyś tam na pewno pojadę.

Czytaj dalej Park w Arkadii

Łódź – śladem wielkich fabrykantów – Karol Scheibler

Zakładów tkackich (i pokrewnych) w drugiej połowie XIX wieku było kilkaset. Były, małe rzemieślnicze warsztaty, były średniej wielkości fabryki, ale byli także potentaci włókienniczy, którzy budowali wielkie zespoły fabryczne, ale i również osiedla dla swoich robotników, no i wille i pałace właścicieli (i ich rodzin).

Łódź ma swoich trzech króli – trzech króli bawełny: Ludwika Geyera, w którego Białej Fabryce znajduje się Centralne Muzeum WłókiennictwaIzraela Poznańskiego stworzył zespół fabryk, który stworzył kompleks fabryczny przekształcony na początku XXI w. w największe w Polsce centrum handlowo-usługowo-rozrywkowe Manufaktura oraz Karola Scheiblera, który stworzył zespół fabrycznego wraz z osiedlem robotniczym Księży Młyn.

Czytaj dalej Łódź – śladem wielkich fabrykantów – Karol Scheibler

Arboretum Wirty

Wiosna w pełnym rozkwicie. Bzy, magnolie, azalie, kwitną jak szalone, nawet drzewa iglaste wypuszczają soczystozielone pędy. A że życie przeprowadziło mnie z domku z ogródkiem do wielkiej płyty w wielkim mieście, brakuje mi na co dzień obcowania z naturą. Szukając więc miejsca na niedzielny spacer, gdzie można by było naładować akumulatory zielenią trafiłam na Arboretum Wirty. Czytaj dalej Arboretum Wirty

Barcelona subiektywnie – Antoni Gaudí

Chyba nawet nie-architekci, na pytanie o najsłynniejszego architekt Barcelony odpowiedzą – Antoni Gaudí. Poza najbardziej chyba znanymi: kościołem Sagrada Familia Parkiem Güell w Barcelonie znajdziemy kilkadziesiąt obiektów wybudowanych wg projektów Gaudíego. Jak zapewne część z Was wie, spora część tych budynków nie powstała by bez pewnego inżyniera: Eusebia Güella, który po prostu był dość majętnym inwestorem. Warto też wspomnieć, że część tych obiektów jest wpisane na Światową Listę Dziedzictwa UNSECO. Czytaj dalej Barcelona subiektywnie – Antoni Gaudí